|
Wodospad
Kamieńczyka to najwyższy wodospad po północnej stronie Karkonoszy.
Od średniowiecza jego okolice były odwiedzane przez walońskich
poszukiwaczy minerałów i kamieni szlachetnych oraz zielarzy -
"laborantów". Wodospad Kamieńczyka znany był jako popularny cel
wycieczek już w XVIII i XIX w. W "Listach o Śląsku" dnia 1 sierpnia
1800 r. John Quincy Adams, późniejszy prezydent Stanów Zjednoczonych
zanotował:
"Żeby się nie męczyć, postanowiliśmy zadowolić się tego dnia
wycieczką do wodospadu Kamieńczyka [...]. Położenie jego jest tak
dzikie i romantyczne jak Szklarki, ale jest on trzy razy wyższy, ma
sto pięćdziesiąt stóp wysokości. Wydaje się tutaj, jak w wielu
miejscach w tej okolicy, że jakiś gwałtowny wstrząs rozerwał głazy i
utworzył te gigantyczne przepaści, ziejące wśród skał.”
Wodospad Kamieńczyka stał się ważnym punktem programu dla podróżnych
zwiedzających okolice Szklarskiej Poręby. Z Polaków odwiedzających
Karkonosze przebywała tutaj między innymi Izabela ks. Czartoryska.
Jeszcze większego znaczenia nabierają okolice wodospadu Kamieńczyka
po wybudowaniu w latach 1848-1849 drogi prowadzącej od Piechowic
przełomem rzeki Kamiennej do huty "Józefina". Od huty "Józefina",
obok wodospadu biegła droga, która prowadziła do schroniska na Hali
Szrenickiej, a następnie na karkonoską grań.
Od lat siedemdziesiątych XIX w. droga wiodąca z Hali Szrenickiej
obok wodospadu Kamieńczyka stała się popularnym miejscem zjazdów sań
rogatych. Zimowe zjazdy na tych wykonanych z drewna pojazdach, o
charakterystycznych, zakrzywionych z przodu ku górze wysokich
płozach, były lokalną atrakcją, typową dla Karkonoszy.
Wodospad Kamieńczyka był tak popularny, że w latach 1888-1890 r.
zbudowano od strony Szklarskiej Poręby dogodne dojście i schody na
górę wąwozu prowadzące do położonego opodal niewielkiego schroniska.
W latach 1923-1924 schronisko nad Kamieńczykiem, którym kierował
zasłużony dla rozwoju sportów zimowych w Karkonoszach Franz Adolph,
zostało znacznie rozbudowane. W bezpośredniej bliskości wodospadu
Kamieńczyka powstał nowoczesny tor bobslejowy i skocznia narciarska.
Po II wojnie światowej dawne schronisko zostało zamienione na
strażnicę Wojsk Ochrony Pogranicza, a następnie przemianowane
zostało na ośrodek wczasowy „Kamieńczyk”. W roku 1984 podczas
kapitalnego remontu doszło do pożaru, który strawił cały budynek.
W 1985 r. małżeństwo Janiny i Jerzego Sieleckich postanowili ożywić
to miejsce dla turystów. Początkowo skromna działalność
gastronomiczna polegała na sprzedaży z niewielkiej budki herbaty i
prostych posiłków (co w tych trudnych latach było i tak sporym
sukcesem). Po wielu latach starań Państwo Sieleccy uzyskali
długoletnią niewielkiej dzierżawę działki, na której wybudowali
bufet. Z czasem otrzymali zgodę na rozbudowę bufetu i tak w 1995 r.
powstało pierwsze w polskich górach, wybudowane po wojnie od podstaw
prywatne schronisko. Nazwano je oczywiście „Kamieńczyk”.
Schronisko jest czynne przez cały rok, a dla urozmaicenia pobytu
turystów wybudowano pod koniec 1999 r. szałas z przytulnym wnętrzem
i ogniskiem. Organizowane są w nim uczty i biesiady, a każdy turysta
może tutaj kupić kiełbasę lub szaszłyk i własnoręcznie upiec na
żywym ogniu.
Galeria zdjęć
|